blog relatywnieobiektywna.pl Zdrowie to dla mnie nie tylko brak choroby, ale raczej stan, w którym ciało i głowa współpracują bez ciągłego napięcia. W codziennym biegu łatwo zapomnieć o podstawach, takich jak sen, ruch czy regularne posiłki. Zauważyłem, że drobne zmiany, na przykład spacer zamiast windy albo odłożenie telefonu przed snem, potrafią mieć realny wpływ na samopoczucie. Zdrowie buduje się powoli, często bez spektakularnych efektów na początku, ale z czasem daje poczucie stabilności i większej kontroli nad własnym życiem.